Wszelkie prawa zastrzeżone ©

gdziekolwiek blog

Facebook - gdziekolwiek blog - tanie podróże na własną rękę
Pinterest - gdziekolwiek blog - tanie podróże na własną rękę
Youtube - gdziekolwiek blog - tanie podróże na własną rękę
Instagram - gdziekolwiek blog - tanie podróże na własną rękę

 

Portugalia bardzo nas urzekła i zapisała się w naszych myślach na dłużej. Już wypatrujemy tanich lotów żeby ponownie ją odwiedzić. Kolejnym razem marzy nam się wybrzeże i pieszy szlak rybaków. Kto wie, może już niedługo. Ale zanim to serdecznie zapraszamy na film, który opublikowaliśmy wraz z poprzednim postem o Portugalii 😊

 

 

Porto - miasto słońca

W Porto byliśmy tylko chwilę, ale ta chwilka wystarczyła, żeby już tęsknić za tym miejscem i mieć apetyt na więcej. W tym mieście odwiedziliśmy Ribeirę i podziwialiśmy stalowy most Ponte dom Luis I. To fantastyczne okolice do pospacerowania, ale też posiedzenia i odpoczynku w portugalskim słońcu.

 

 

Lagos – w tempie odpływu i przypływu

Lagos przed sezonem można określić jednym słowem. Spokój. To miejsce dało nam najwięcej słońca, odpoczynku i przede wszystkich wytchnienia. Obserwowanie przypływów i odpływów oceanu na portugalskiej, prawie pustej plaży to jeden z piękniejszych momentów w naszej podróży po Portugalii. Do tego zachód, wdrapywanie się na klif i wpatrywanie się jak w pięknym kolorze słońce znika za horyzontem. Bajka.

Praia de Porto Mos – pod klifem  

Na plaży de Porto Mos znaleźliśmy to po co przyjechaliśmy. Portugalia od zawsze kojarzyła nam się z klifami i pięknymi rozległymi plażami. Miejsce plaże również ładne nie gwarantowały aż takich widoków. Po dłuższym spacerze i minięciu kilku plaż doszliśmy do tej, na której powiedzieliśmy to tutaj. I właśnie na niej spędziliśmy kolejny dzień. Niezwykły klif, fantastyczne widoki, i uważne obserwowanie przypływu i odpływu zadowoliło nas bardzo. To po prostu nasza plaża, ta której szukaliśmy. Nie zmienia to faktu, że wszystkie inne miejsca znajdujące się po drodze do niej były warte uwagi 😊. Portugalia jest piękna.

Klify i trekking do latarni – jak już powszechnie wiadomo, długo nie usiedzimy w jednym miejscu. Plaże bardzo nam się podobają, ale tuż po tzw. „plażowaniu” od razu mamy ochotę gdzieś iść i przemierzać kolejne kilometry. Przy plaży de Porto Mos było to wdrapanie się na klif, na dole którego znajduje się plaża.

W inny dzień zrobiliśmy sobie fantastyczny trekking do latarni Ponta de Piedade. Wygląda jakby była położona na końcu świata. Droga z centrum miasta prowadzi w tamtą okolicę właśnie klifami, mijając okoliczne plaże trafia się do celu. Latarnia położona jest na przepięknym wybrzeżu Ponta da Piedade i otoczona drzewami palmowymi. W jej okolicy powstała widokowa ścieżka do podziwiania okolicy. To fantastyczny teren i naszym zdaniem miejsce obowiązkowe w Lagos.

Praktycznie: Jeśli poruszacie się samochodem przy latarni i wcześniej wspominanych plażach znajdują się parkingi. Na plaże schodzi się zwykle schodami. W Lagos dobrze funkcjonuje także Uber.

Stare Miasto – Lagos jest urokliwe. To ponownie wąskie uliczki, klasyczna portugalska zabudowa i dużo bieli. W jednym z takich domków spaliśmy o czym napisaliśmy tutaj: https://www.gdziekolwiekblog.pl/jak-zorganizowac-podroz-do-portugalii-tanie-wakacje-na-wlasna-reke-porto-lizbona-lagos
To miasto to naprawdę fajna baza wypadowo spacerowa.

Praia da Batata - Plaża miejska

Plaże miejskie mają to do siebie, że zazwyczaj nie robią na nas wrażenia. Najczęściej są dość zaniedbane i pełne turystów, czy też mieszkańców. W Lagos na plaży w mieście w dzień było trochę inaczej. Zatłoczona, na pierwszy rzut oka nas nie zachwyciła, ale wieczorem w pięknym świetle pokazała nam więcej swojego uroku. Skały wiszące nad nią robią wrażenie, a odległość od centrum Lagos sprzyja. Polecamy odwiedzić.

 

 

Portugalia to magiczne miejsce. Powietrze już mniej europejskie, słońce grzeje mocniej, a klify, krajobraz i ziemia w ceglanym kolorze cieszy oko.

W częściowo przyklejonym do Oceanu kraju naprawdę można odpocząć. Dzikość krajobrazu, słońce, ocean, azulejos przytulające większość murów w miastach i pyszne pastel de nata zaspokajają wszystkie zmysły. Całości tych doświadczeń można zaznać podczas jednej, tygodniowej podróży. Chciałoby się tam spędzić miesiące, ale jeśli można chociaż kilka dni to i tak warto. Dzień dobry, przedstawiamy Wam Porto, Lizbonę i Lagos w pigułce.

O tym jak tanio zorganizować podróż do Portugalii i przemieszczać się po kraju napisaliśmy tutaj:

https://www.gdziekolwiekblog.pl/jak-zorganizowac-podroz-do-portugalii-tanie-wakacje-na-wlasna-reke-porto-lizbona-lagos pod linkiem znajdziecie dokładny plan wyjazdu, a poniżej o tym co zwiedzać. Zaczynamy.

Lizbona – w klimacie azulejos i smaku pastel de nata.

Dawno nie spotkaliśmy tak pięknego, spójnego i estetycznie ciekawego miasta w Europie. Lizbona jest fantastyczna pod kilkoma względami:

- ma piękne stare miasto;

- łatwo ją zwiedzać pieszo;

- potrafi być kameralna;

- jej położenie gwarantuje piękne widoki z wielu miejsc.

To co zdecydowanie warto zrobić to pospacerować lizbońskimi uliczkami. Po drodze z pewnością natkniecie się na piękne tarasy widokowe i… pyszności w okolicznych knajpkach. Musicie jednak wziąć pod uwagę, że w Lizbonie chodzi się raz w górę a raz w dół 😊

Alfama – Stare Miasto z klimatem

Alfama to najstarsza dzielnica Lizbony. Położona na wzniesieniu nad brzegiem rzeki Tag zachwyca swoimi uliczkami, muralami, ścianami pokrytymi azulejos (słynne portugalskie płytki). Dawna dzielnica rybacka ma wiele do zaoferowania, przetrwała nawet trzęsienie ziemi i w świetnym stanie zachowała się do dzisiaj. Chodzenie po niej to klasycznie błądzenie w przeróżnych uliczkach, tym razem bardzo wąskich, często stromych. Jako punkt orientacyjny można wyznaczyć sobie dwa punkty widokowe (Miraduro das Portas i Miraduro de Santa Luzia). Ta dzielnica to bajka, w dodatku przed sezonem niezatłoczona.

Widoki z Alfamy - Miraduro das Portas i Miraduro de Santa Luzia

Jeśli przyjeżdżacie do Lizbony na chwilę i macie ochotę podziwiać ją z góry zachęcamy do odwiedzenia punktów widokowych w pobliżu Alfamy. Są urokliwe, pełne zieleni czym zachęcają żeby zostać przy nich na dłużej😊 To świetne miejsca do posiedzenia wieczorami.

Katedra Se,Windy Bica i Tramwaje – lizbońskie klasyki

Mówiąc o Lizbonie nie sposób pominąć żółte tramwaje, Katedrę z okładek przewodników i Windy Bica. To wszystko znajdziecie również w centrum miasta. Okolice Katedry Se to dobre miejsce na podziwianie przejeżdżających klasycznych tramwajów. Do Wind Bica (Elevador da Bica) natomiast dojdziecie spod Katedry w około 20 minut podziwiając nowszą część miasta. Same windy to po prostu kolejki linowe pokonujące trasę z dolnej części miasta do górnej i odwrotnie. 

Praktycznie: Koszt przejazdu windą Bica to 3,70 euro.

Baixa – nowsza dzielnica miasta

Na spacer w Lizbonie warto wybrać się również nad rzekę Tag przez dzielnicę Baixa. To nowsza dzielnica miasta z reprezentacyjnym placem Praca de Comerco prowadzącym prosto na nabrzeże do popularnych schodów Cais das Colunas, schodzących do samej wody.

Lizbona naprawdę na się lubić. My z pewnością do niej jeszcze wrócimy. Podroż tylko tam, bez przemieszczania się pomiędzy miastami również może być piękną przygodą.

O tym gdzie spaliśmy w Lizbonie napisaliśmy tutaj: https://www.gdziekolwiekblog.pl/jak-zorganizowac-podroz-do-portugalii-tanie-wakacje-na-wlasna-reke-porto-lizbona-lagos

 

Porto, Lizbona i Lagos w jednej podróży - co zwiedzać w Portugalii. Przewodnik.

11 maja 2022
Portugalia - tanie podróże na własną rękę.

gdziekolwiek blog

Pinterest - tanie podróże na własną rękę.
Youtube-  tanie podróże na własną rękę.
Facebook - tanie podróże na własną rękę.
Instagram - tanie podróże na własną rękę.
Gdziekolwiek blog - tanie podróże na własną rękę